Zasadzka

Po jakże udanej Zasadzce nr 1 przyszedł czas na kolejną. Już w najbliższa sobotę (20.05.2017) chcemy wspólnie szyć torby na zakupy czy inne różności, a także skorzystać z nadejścia wiosny i wspólnie pogrillować. Przygotujemy zarówno tkaniny, jak i różne smakołyki, ale zachęcamy także do przyniesienia dodatkowych materiałów czy produktów do zgrillowania (a nawet grillów ;)) Będą także pianki do skakania i niezmiennie świeża kawa. Zapraszamy serdecznie do INSPIRO!

Ostatnie artykuły

My-Wy

…Działalność INSPIRO znakomicie ukazuje ową zmianę myślenia, powolne przekształcanie się MY w WY. Otóż na początku Beata i Maciek organizowali zajęcia tam, gdzie ich przyjęto, nie myśleli o lokalu czy stałym adresie. Poszczególne inicjatywy sprawiały im dużo radości, chcieli po prostu działać. Potrzeba przekształcenia „bezdomu” w dom w pierwszej kolejności pojawiała się wśród ludzi przychodzących na zajęcia…

Projekt „Podziel kwadrat” – partycypacja w praktyce.

Dom Kultury „INSPIRO” to najprawdopodobniej1 jedyna w Polsce samorządowa instytucja kultury prowadzona przez stowarzyszenie. Mieści się w Podłężu, niedaleko Krakowa. Nie jest chyba nadużyciem stwierdzenie, że nie przypomina wyłaniającego się z licznych raportów „szablonowego” domu kultury, z nieśmiertelnymi paprotkami i lamperiami2. Poza otwartością, energią i życzliwością prowadzących to miejsce osób, od niedawna świadczy też o tym odmieniona przestrzeń. I właśnie o tej przestrzeni a dokładniej sposobie w jaki została zaprojektowana, opowiada niniejszy rozdział.

O tym, że dom kultury należy do wszystkich

Kiedy pierwszy raz weszłam do INSPIRO zapytałam, czy mogę wejść w butach na salę gimnastyczną. Nie tylko ja. Szkoły i domy kultury przyzwyczaiły nas, że nie służą do używania, ale do tego, żeby trwały w wiecznie niezmienionym stanie. Że wielu rzeczy nie należy ruszać, a właściwie to nie ma czego, dlatego że na korytarzu z trzeszczącą podłogą stoją tylko dwa stare krzesła i chwiejący się stolik. Zwykłe domy kultury są pełne zamkniętych pomieszczeń dostępnych tylko dla upoważnionych, jednak nie wiadomo kim owi upoważnieni są (i czy należy się ich bać). Dlatego właśnie wydaje się, że w INSPIRO coś jest nie tak.

Otwarte

Długo szukałam w INSPIRO swojego zadania dlatego, że mając do czynienia z tak wyjątkowym miejscem najłatwiej pomyśleć, że dysponuje się za małą ilością talentów, żeby wnieść coś nowego. Zrozumienie, że wystarczy to, że każdy jest inny i przynosi siebie nie jest w końcu takie proste. Ostatni tydzień w INSPIRO poświęciłam na próbę rejestracji tego, co działo się wokół mnie. Wyrósł z niej krótki film dokumentalny „otwarte”.

Dom kultury. Miejsce ludzi

Dom kultury to miejsce ludzi. Przez ludzi tworzone dla ludzi. Abstrahując od wszelkich teorii, dom kultury pozostaje miejscem spotkań i z nich czerpie swą energię. Potężne finansowe inwestycje w istniejące lub przekształcane infrastruktury często nie zmieniają pustek w wypełnione po brzegi sale warsztatowe. Zmieniają jedynie dotychczasowe powłoki na nowsze. Bez zaproszenia użytkowników do dyskusji na temat przestrzeni, oferty czy planów domów kultury, bez choćby najmniejszego poczucia przynależności do miejsca z ich strony powstają budynki, w których aby spotkać się z innym człowiekiem, trzeba pokonywać długie, strome „schody”.

Spotkanie drona

Dron społeczny

Szukając rozwiązania różnych problemów najpierw trzeba im się porządnie przyglądnąć, najlepiej z góry. Jeśli są to problemy społeczne to jak nic może to zrobić tylko „Dron społeczny”, dzięki wspólnym rozmowom i działaniu. W tym półroczu planujemy polecieć w obszary związane z przestrzeniami publicznymi i dostosowaniem ich do różnych grup społecznych (np. osób starszych, osób z niepełnosprawnością, dzieci), a następnie poruszyć temat dla bardzo wytrwałej załogi – edukację w naszej Gminie i na Świecie.

Warsztaty teatralne

Dlaczego nawet największa scena okazuje się w końcu za mała?

OK, moglibyśmy teraz napisać, że do naszych aktorów dotarł ostatnio list od Malcolma Wriothesley’a, odległego potomka hrabiego Southampton – Henry’ego, który to z kolei prywatnie był mecenasem samego Williama Szekspira, i że przysłał dla każdego fragment laski Mistrza Williama, ale na tych, którzy widzieli naszą grupę teatralną w akcji, nie zrobi to większego wrażenia.

Zwariowana Pracownia Sztuki

W sztuce wymyślono już wszystko, a przynajmniej wszystko, co wymyślono krytycy potrafią nazwać, zdefiniować i zinterpretować. Rutyna wkrada się w ich kajeciki, kategorie przejmują kontrolę, lupy szukają ciągle tego samego, wernisaż kończy się ziewaniem.

Rozkręcamy

Jeszcze nigdy w historii nie udało się rozkręcić czegoś, co nie zostało wcześniej skręcone. Tak samo niemożliwe jest skręcenie czegoś, co było rozkręcone, tak by nie zostać z jakąś „zbędną” częścią. Winne temu są bardzo zagmatwane dzieje gwintów, podkładek, śrub, nakrętek, kluczy i śrubokrętów. Targające elementami napięcia, sojusze, wojny i pokoje sprawiły, że gdy zdobędą choć trochę swobody, zrobią wszystko, żeby poprawić swoją pozycję.

Szczęście publiczne w Podłężu

„…zbudowanie takiej instytucji nie jest zadaniem łatwym. Podejmując się tego, uruchamia się procesy porównywalne do małej, lokalnej rewolucji. Bez wątpienia dojść wtedy musi do starcia z hamującymi ją konserwatywnymi siłami, mogą lub nawet muszą pojawić się też ofiary tej rewolucji.”

INSPIRO. Model dla zmiany lokalnych domów kultury w Polsce, czy lokalny i unikalny dom kultury w Podłężu?

Domy kultury, samorządowe centra kultury, gminne ośrodki kultury to bardzo kreatywny i inspirujący temat do debat o lokalnych scenach i praktykach kulturowych. Deklaratywnie większość interesariuszy ich działalności chciałby, aby były one instytucjami społecznościowymi, przestrzeniami twórczej edukacji , centrami społecznej i kulturalnej aktywności. Wiele z nich na mocy znowelizowanej ustawy o prowadzeniu działalności kulturalnej mogło zostać przekazanych w zarządzanie organizacjom pozarządowym.

To jest otwartość

Z Bertem Busschaertym i Kennym Windelsem rozmawia Marta Tomasiak Bert: Jak zaczniemy? Marta: Może od początku, początku studia BASTA. Jak to się wszystko zaczęło? B: BASTA ma pięć lat, początki biura sięgają jeszcze czasów studenckich. Poznaliśmy się z Kennym w Holandii, tam obaj studiowaliśmy architekturę krajobrazu. To dla nas obu był moment przełomowy, czas kiedy…