Tagi o INSPIRO

Współpraca, Współtworzenie, Współprzestrzeń

To jest opowieść o spotkaniu i rozmowie. By móc ją rozpocząć wydaje mi się, że konieczna jest choć próba oddania tej atmosfery w jakiej się odbywała, bowiem na koniec miałam nieodparte wrażenie, że to właśnie to wszystko „dookoła” stanowiło najpełniejsze podsumowanie tych dwóch godzin, taką kropkę nad „i”. Dlatego też o tej rozmowie najlepiej nie czytać w samotności – ale z kimś, najlepiej grupą osób, koniecznie w dobrych humorach. Można też zaprosić do czytania kogoś z dzieckiem, jego „guganie”, czasem płacz – to jeden z tych rozbrajających dźwięków, które towarzyszyły spotkaniu.